Reakcja stresowa czy nie
Ja taka ciekawa jestem, czy Ty byś się nie stresował, jakby to była wizyta u moich rodziców. A, że to oni przyjechali bez zapowiedzi, to nie było nawet kiedy przygotować się na to psychicznie. Nawet nie zdążyłeś się zestresować. Ale wiem, że musimy podjechać do Twoich, bo by nas zastrzelili jakby się nie dowiedzieli. No i właśnie to było to. Trzeba było tam jechać. To zrobimy tak, jak rodzice pojadą, to jedziemy na zakupy. Przyjeżdżamy, zbieramy się i jedziemy do Twoich rodziców. Pojedziemy z soboty na niedzielę, przenocujemy się u nich i w niedzielę wrócimy. Pewnie jak byśmy wpadli na kilka godzin, to tak przypuszczam, ze po prostu zostalibyśmy uduszeni. I zapewne się nie mylę. W końcu jesteś ich jedynym synem, więc co się im dziwić. A teraz wybacz Kochanie, ale ja idę już spać. Dobranoc. To mówiąc odwróciłam się na drugi bok i zamierzałam zasnąć. Ale moja Marudka, nie bardzo chciała na to pozwolić. No weź nie śpij jeszcze. No co Ci zależy. Ja jeszcze nie jestem śpiący. Weronika, nie śpij jeszcze.