Niespodzianka
O proszę. A ja uwielbiam niespodzianki. No to teraz uważnie mnie posłuchaj. Na niedzielę jedziemy do moich rodziców. Aż mnie wbiło w łóżko. To miała być niespodzianka, a nie takie przerażające rzeczy mi mówisz. Weronika, jakie przerażające. Przecież jak moi rodzice usłyszą, że my jesteśmy razem to oszaleją ze szczęścia. Mówiłem Ci, jak oni Cię lubią. Tak, mówiłeś, tylko ja nie wiem, za co. Przecież ja nie jestem jakimś specjalnym typem człowieka. Wręcz przeciwnie. Pechowa dziewucha, z którą ciągle jest masa problemów. Oni nawet nie zdają sobie sprawy w co Ciebie pakują. Nie mów tak, Kochanie. Dobrze gotujesz, chcesz mieć dzieci, potrafisz utrzymać dom i potrafisz utrzymać siebie. Nie potrzebujesz sztabu ludzi, żeby coś zrobić. Wszystko jest u ciebie na jak najlepszym poziomie. Widziałaś przecież, że jak Ty się pojawiałaś u mnie w domu, to rodzice znajdowali czas. Lubili z Tobą posiedzieć. Czym Ty się łamiesz? Ty nawet nic konkretnego nie musisz robić. Wystarczy, że wejdziesz ze mną za rękę do domu.