Myślałam, że raczej powie, że jestem głupia, że jak to możliwe. Ale on mnie tak czule obejmował. I tak ślicznie się do mnie uśmiechał. Wtuliłam się w niego. Nie musieliśmy nic mówić, po prostu byliśmy. Byliśmy tylko i wyłącznie dla siebie. To było cudowne. Cudownie było czuć jego zapach, móc się do niego przytulać. Kochanie, zaczął Marcin. Słucham Cię, odpowiedziałam uśmiechając się. A może byśmy zrezygnowali z tego sypiania osobno, co? Zobacz, tak słodko nam razem. Ja wiem, miało być inaczej. Ciiii….nic nie mów. Mi też się to spodobało. I kto by pomyślał.
Zmusili nas do tego rodzice. Wtuliłam się w niego jeszcze mocniej. Kocham Cię, wiesz? Jesteś najcudowniejszym przyjacielem jakiego mam. A teraz jeszcze jesteś tylko mój. Ja to mam dobrze. No naprawdę. Widziałam, że go to rozbawiło. Która to jest godzina? Spojrzałam na zegarek i aż się przestraszyłam. Matko Kochana, to już 3.00 jest, a my nie śpimy. To jutro rano będzie cyrk ze wstaniem. Ale jakim wstaniem kochanie? Mój facet wyraźnie próbował mnie wyprowadzić z jakiegoś błędu.
|